• Tutoring, czyli trzecia droga

    Pamiętam jak kilka lat temu rozpętał się szał coachigu. Jako osoba czuła na nowe trendy, natychmiast zapisałam się na studia coachingowe, oczywiście mając mgliste pojęcie o tym, o co właściwie chodzi, na diabła mi, prostej nauczycielce, cały ten coaching i do czego niby miałoby mi się to przydać w przyszłości. Cóż, najwyraźniej jakiś instynkt każe nam od czasu do czasu robić rzeczy z pozoru od tak zwanej czapy i zapisanie się na studia w Laboratorium Psychoedukacji i SWPS było właśnie taką rzeczą. CZYTAJ WIĘCEJ